Manualnie …
6 grudzień 2007
Przybyły mi dwa “szkła” stare manualne obiektywy Pentaxa z lat siedemdziesiątych …
50/1.7 i 35/2.8 …

… z tęsknoty za rockowymi czasami … 35/2.8 … na “Cry Baby” noga “młodej” …

Przybyły mi dwa “szkła” stare manualne obiektywy Pentaxa z lat siedemdziesiątych …
50/1.7 i 35/2.8 …

… z tęsknoty za rockowymi czasami … 35/2.8 … na “Cry Baby” noga “młodej” …

6 grudzień 2007 at 23:13
Ładne szkiełka.
Mam Pentacona 50/1.8 – coś fantastycznego! Jednak nie zdarzyło mi się jeszcze zrobić dobrego zdjęcia na tzw. pełnej dziurze..
7 grudzień 2007 at 12:07
Na pełnej “dziurze” w tego typu obiektywach manualnych zawsze jest trudno zrobić z ręki ostre foto , ostrość łapie się dosłownie z dokładnością na milimetry
, polecam statyw i troszkę cierpliwości , dzięki za odwiedziny …
9 grudzień 2007 at 18:41
myślę, że tu chodzi raczej o rozproszenie światła, nieprawdaż? i statyw w tej kwestii niewiele zdziała…